"Ogólnym wynikiem walki angielsko-rosyjskiej w Azji Środkowej i Persji było dalsze rozszerzenie reżymu kolonialnego, postępujący podział krajów azjatyckich i szybkie przekształcanie Persji w półkolonię Anglii i Rosji. Zaledwie ucichły francusko-niemieckie fanfary wojenne, a już w tymże 1875 r. zaostrzyło się inne kardynalne zagadnienie polityki międzynarodowej — sprawa wschodnia albo raczej kwestia Bliskiego Wschodu. Chodziło o „utrzymanie panowania tureckiego na ziemiach słowiańskich, greckich i albańskich, jako też o spór o dostęp do Morza Czarnego..." 1 Ucisk turecki wywołał w połowie lat siedemdziesiątych kolejny wybuch protestu narodowego. Rozpoczął się nowy kryzys polityczny cesarstwa tureckiego, który ciągnął się około trzech lat — do 1878 r. Latem 1875 r. w okręgach słowiańskich, na północno-zachodnich krańcach imperium osmańskiego, początkowo w Hercegowinie, a następnie w Bośni wybuchło antytureckie powstanie ludności chrześcijańskiej, w większości chłopskiej. Powstańcy walczyli przeciwko uciskowi feudalno-absolutystycznemu i religijno-narodowemu o niepodległość narodową. Domagali się ziemi znajdującej się w rękach szlachty muzułmańskiej. Powstanie cieszyło się gorącą sympatią w Serbii i Czarnogórze. Ludy tych krajów dążyły do ostatecznego wyzwolenia południowych Słowian. "
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
