"Stopień poparcia, co prawda, zmieniał sią w zależności od zmian w stanowisku Turcji i atmosfery stosunków rosyjsko-tureckich. Dla Austro-Węgier, którym chodziło przede wszystkim o poskromienie ruchu niepodległościowego Słowian południowych i zdobycie rynków dla przemysłu austriackiego, Półwysep Bałkański miał inne znaczenie niż dla Rosji. Jeżeli chodzi o interesy bałkańskie, istniała także różnica między klasami panującymi Austro-Wągier. Szlachta madziarska, walcząc przeciwko wolności Słowian i wpływom rosyjskim na Bałkanach, w owym czasie nie starała się zbytnio o przyłączenie terenów bałkańskich. Obszarnicy węgierscy obawiali się wzmocnienia elementu słowiańskiego w monarchii Habsburgów. „Madziarska łódź przepełniona jest bogactwem — zauważył pewnego razu Andrassy — wszelki nowy ładunek, czy to złoto, czy błoto, może ją tylko wywrócić". Główne swoje zadanie na Półwyspie Bałkańskim szlachta węgierska widziała w tłumieniu ruchów wyzwoleńczych. Burżuazja austriacka podzielała z obszarnikami węgierskimi nienawiść do Słowian i strach przed wzrostem ich ciężaru gatunkowego w dualistycznym państwie austriacko-węgierskim. Z drugiej jednak strony kapitał austriacki rozpoczął na Bałkanach ' gospodarczą ekspansję. "
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
