"Jednakże utrzymać się na takiej pozycji Andrassy nie zdołał. W Austrii istniały wpływowe elementy, które planowały inaczej rozwiązać problem słowiański: zamierzały one włączyć południowosło-wiańskie tereny zachodnich Bałkanów w skład państwa habsburskiego, dokonując naprzód zaboru Bośni i Hercegowiny. W ten sposób obok Austrii i Węgier okręgi te stanowiłyby trzecią część składową monarchii Habsburgów. Z państwa dualistycznego Austro-Węgry przekształciłyby się w państwo „trialistyczne". Zwolennicy tego programu w przeciwieństwie do Węgrów i burżuazji austriackiej gotowi byli zgodzić się, aby we wschodniej części Bałkanów utrwaliły się wpływy Rosji. Zalecali oni zawrzeć z nią polubowną transakcję. Zmiana państwa dualistycznego na trójczłonowe powinna by osłabić w cesarstwie wpływy Madziarów. Takie stanowisko reprezentowały koła wojskowe, klerykal-ne i feudalne w austriackiej części państwa Habsburgów. Cesarz Franciszek Józef dążył do skompensowania strat poniesionych we Włoszech i w Niemczech, toteż życzliwie słuchał wywodów zwolenników zaboru Bośni i Hercegowiny. Na wiosnę 1875 r. zorganizowali oni podróż Franciszka Józefa do sąsiedniej Dalmacji. Podczas swego tam pobytu przyjął przedstawicieli hercegowińskiego duchowieństwa katolickiego, którzy witali go jako obrońcę chrześcijan przed uciskiem muzułmańskim. Podróż ta i poprzedzająca ją agitacja katolicka w niemałym stopniu pobudziły ludność Hercegowiny do powstania. "
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
